piątek, 17 maja 2013

Wesołe aniołki

Witam :-)
Dziekuję Wam bardzo serdecznie za komentarze pod poprzednim postem oraz witam serdecznie nowych obserwatorów :):)

Dziś zapodaje moje kolejne zmagania z masą solną..
Tak,tak,,opętało mnie to..w piekarniku suszy się kolejna porcja,malutkich aniołeczków z barwionej masy solnej - taki experyment :-)

Tym razem korzystałam z kursiku u Natalii ,powiem Wam skarbnica wiedzy! Rewelacyjny blog,przemiła autorka i prawdziwa cudotwórczyni.. Robi przecudne aniołki,kto jeszcze tam nie był niech szybko pobiegnie,gwarantuje,że popadniecie w zachwyt..tak jak popadłam ja.
Ma u siebie również dużo przeróżnych kursików.

Żeby nie przedłużać pokazuję moje ostatnie aniołki...Pracuję ciągle nad oczkami i buźkami,ale już zaczynają mi się coraz bardziej podobać;-)
Te dzisiejsze wykończyłam decoupagem.








I wszystkie razem:


Coś mi się wydaje,że tych aniołków będzie więcej i więcej ... :):)

Dziekuję za odwiedzinki,pozdrawiam serdecznie,życze miłego wieczorku,pa!

czwartek, 16 maja 2013

W nietypowych kolorkach :):)

Witam :-)
Dziekuję Wam kochani za tak liczne komentarze pod poprzednim postem,nie myślałam,że aż tak bardzo takie malutkie koszyczki na dżemy Wam się spodobają :):)
Cieszę sie tym bardziej,że nie tylko Wam się podobały,a panu od dżemów również i zapewnił mnie,że na pewno będą kolejne zamówienia. Jeszcze późnym wieczorem,po odebraniu koszyczków, wysyłal mi smsy,że nie umie się na nie napatrzeć .. Tego się nie spodziewałam,to było bardzo bardzo miłe :):)

A wracając znów do tamtego kiermaszu....
Jak pisałam wcześniej na początku nic się nie działo wiec czasu miałam dużo..a ,że nie lubię siedzieć bezczynnie to robiłam sobie kwiatuszki..
Zazwyczaj kręcę rurki,ale tym razem wziełam sobie krepinę ze sobą.
No i wreszcie ukończyłam, i koszyk, i całą masę różyczek..a jest ich bardzo dużo,około 60...płatek do płatka,płatek do płatka.....powiem Wam,że napracowałam się bardzo..

Dlaczego takie kolory??
Pojęcia nie mam..tak jakoś mi coś się uwidziało i tak zrobiłam..Nienaturalne ,,,ale myślę,że ciekawe..choć gusta są różne i niekoniecznie muszą się wszystkim podobać ;-)



Dziekuję za odwiedzinki, pozdrawiam serdecznie i do nastepnej robótki :):)
Pa!!!

środa, 15 maja 2013

Jam Business :-)

Witam :-)
Na ostatnim kiermaszu dostałam bardzo ciekawe zamówienie od pana robiącego dżemy :-)
Otóż chciał,aby zrobić mu na próbę 5 koszyczków na dżemy,bo chce spróbować sprzedawać je w troszkę inny sposób ,mieć jakąś ciekawą propozycję dla jego klientów,których mu naprawde nie brakuje. Zawsze z nas wszystkich sprzedaje najlepiej, ma spory zysk.
Dał mi 3 słoiczki (szkoda,że puste :):):) ) i wytyczne co do kształtu i wysokości koszyczków :):)
Ostatnio na car boocie kupiałam sobie takie oparcia dla kierowców na siedzenie z tych kuleczek,za całego funta i mam teraz z 1000 kuleczek (jak nie więcej,jest tego cała wielka reklamówka)
Zrobiłąm mu 5 różnych,żeby widział,że możliwości jest wiele i może sobie zawsze wybrać na dalsze koszyczki ,które by mu się podobały najbardziej.







Zrobiłąm mu jeszcze jeden, taką moją  propozycję według własnego uznania, chce mu pokazać i może spodoba mu się i też sobie takie zamówi.
Tego jednego dostanie gratisowo ;-)




No i tyle na dziś..

Dziekuję za odwiedzinki,pozdrawiam serdecznie z zimnego i mokrego Liverpoolu,pa!




niedziela, 12 maja 2013

Aniołki :-)

Witam wieczorową porą :-)
Niestety pogoda w Anglii nas nie rozpieszcza..
Cały dzien pada.. A co lepsze,cały następny tydzień ma być dokładnie taki sam jak dzisiejszy dzień :(:(
Nie było dziś mowy o wyjściu z domu,a jeśli już trzeba spędzić dzień w domu to trzeba to jakoś wykorzystać..
Dzieci zrobiły sobie popołudniową drzemkę,a ja wzięłam się za kolejne aniołki..
Przyznaję..wciągły mnie ;-) I już wiem na pewno,że będą kolejne :-) Mam wrażenie ,że z każdym aniołkiem uczę się czegoś nowego,w każdym skończonym aniołku wiem co w nastepnym zrobiła bym inaczej - mam nadzieję ,że lepiej ;-)

Okej,,co by dłużej nie przeciągać prezentuję Wam moje anielice ;-)

Ten - będę nieskoromna - podoba mi się najbardziej :-)


Gdy lepiłam tego to miałam wizję właśnie takich kolorków..Ale jak go pomalowałam to wyglądał jak taka sierotka..Przypominał mi taką "Dziewczynkę z zapałkami " hehe :):) Dodałam mu więc troszkę sreberka co by troszkę go "wzbogacić" ,, Nie wiem czy mi się udało,ale już podoba mi się bardziej ;-) :):)


Ten ma ładny zielony kolor,nie widać na fotce,ale są takie przebarwienia ciemniejsze i jaśniejsze,szkoda,że zdjęcie nie oddaje całkowitego uroku ..


Ten to ostatni z prostą sukienką,,już wiem,że więcej takich nie będę robić,zdecydowanie przypadły mi bardziej do gustu sukienki pofałdowane ;-)


Wrócę jeszcze do aniołków z ostatniego postu.
Byłam w sobotę na kiermaszu. Na początku była kaplica,strasznie pusto,nic się nie działo.Byłam załamana... Póżniej nagle zaczęli schodzić sie ludzie i coś ruszyło.
W pierwszej kolejności sprzedałam dwa aniołki.. Zgadnijcie które??
Hehe,, Te dwa pierwsze, które podobały mi się najbardziej. Ten w decoupagowanej sukieneczce i ten w tej niebieskiej.Później poszły serduszka i parę koszyczków..
Powiem Wam,że jestem BARDZO zadowolona,ale najbardziej ze sprzedaży aniołków,bo skoro się ludziom podobały to widac chyba takie nagorsze nie były hihi ;-) :-):):)
I chyba to mnie popchnęło do dalszych prób.
Będę się uczyć,próbować,aż w końcu "naumiem" się je robić porządnie :) 
To takie moje postanowienie na drugą połowę roku :):)

Oj,,rozpisałam się..Przepraszam :-)
No nic.. Uciekam poskręcać rurki,mam zamówienie na koszyki....ale o tym w nastepnych postach ;-)
A póki co żegnam się, życzę udanej nocki,pozdrawiam,pa!

piątek, 10 maja 2013

Masa solna raz jeszcze ;-) I drzewko :-) I wyróżnienie :)

Witajcie kochani :-)

Na początek chciałam podziekowac za liczne komentarze pod poprzednimi postami jak również powitać nowych obserwatorów :-) Jest mi miło,że do mnie zaglądacie :-)

Tyle się naoglądałam tych pieknych aniołków na różnych blogach ,że i ja postanowiłam spróbować raz jeszcze :-) Proszę o wyrozumiałość, ;-) :):):) Nie śmiejcie się zbyt głośno hehe :):)

Pokaże je w kolejności z których jestem zadowolona najbardziej..aż do tych co jestem zadowolona najmniej ;-)

Na początek taki w sukieneczce zrobiona metodą decoupage :-) Podoba mi sie ;-)


 Ten w niebieskiej sukieneczce też mi się podoba ;-)


 A teraz już śmieszne , pyzate .. Jak na nie patrzę to mam tylko jedno skojarzenie... Angielskie ;-)




  A ten to już w ogóle śmieszny.. Jakby mu tak dwie czarne dziurki na nosie narysowac to jak świnka Pigi by wyglądał.. :):):)


I wszystkie razem..


No nic... będę próbować dalej..
Bardzo pracochłonne to.. ale pewnie jeszcze kiedys się skuszę by pobróbować raz jeszcze ..bo w sumie zabawa z tym fajna :-)

A na zakończenie kolejne drzewko z czerwonymi różyczkami, jedno z wielu jakie już widzieliście..Zrobione na zamówienie :-)


Edytuje post,bo zapomnialam o wyróżnieniu..
Dostałam wyróżnienie od Dorotkki.
Dziekuję bardzo Dorotko,jest mi niezmiernie miło,ze doceniłaś moje prace, ale ja jednak tradycyjnie zabawy dalej nie pociągnę ;-) Przepraszam,a Was kochani zapraszam do Dorotki :-)




No i to tyle na dziś..
Dziekuję za odwiedzinki, trzymajcie się, miłego weekendu życzę ,pozdrawiam,pa!

czwartek, 9 maja 2013

Na fioletowo i różowo :-)

Witajcie kochani :-)
Dziś tak na szybko,bo czasu mam bardzo mało. Zaraz wychodzę z domu i wrócę znów późnym wieczorem,czwartki mam wycięte z życiorysu,a chciałam już pokazać mój ostatni wytworek ;-)
Pokazuję kolejny koszyk z różami,tym razem w słodkich kolorkach..



I uciekam !
Miłego dnia życzę ..lecę,bo czas goni, pozdrawiam,buziaki,pa!

wtorek, 7 maja 2013

Serduszka :-) i nasza kochana Ilonka :-)

Witam Was kochani :-)
W Anglii wreszcie zawitała piękna wiosna,,,..nie nie,,to nie wiosna,,to lato!!!!
Jest cudnie ciepło,cały dzień spędzam w ogródku i dlatego z góry chcę Wam przeprosić jeśli mało bywam na Waszych blogach..
Na pocieszenie dodam,że od jutra już będą chmury,przelotne deszcze to i więcej czasu spędzę w domu..to i pobiegam po Waszych blogach,obiecuję!! Nadrobię zaległości.

Bujając się na huśtawce ogrodowej,bawiłam się rurkami i robiłam serduszka.. Rzadko je robie więc wprawy nie mam,ale pomyślałam sobie,że może zabiore je na nastepny kiermasz i za grosiki może pójdą..tak co by mi sie chociaż za stolik i paliwo wróciło hehe.. Przyznaję... robiłam je pod kątem zwrotu kosztów..;-) Mam taką cichutką nadzieję,że jak znów nie będę miała szczęścia z koszyczkami to może taniutkie serduszka ktoś kupi...






Dorobiłam im zawieszki,zapakowałam w celofan i już są gotowe na nastepny kiermasz..


A teraz chcę odnieść się do postu Ilonki naszej kochanej ;-)
Otóż Ilonka napisała cudnego posta ,w którym przepieknie opowiedziała jak maluje rurki,bo przyznaję szczerze Jej rurki mnie zawsze fascynowały. Na koszykach wyglądały jak linki.
Ilonka zrobiła nawet filmik ,w którym pokazuje jak plecie splotem ósemkowym,oraz zamieściła dużo fotek.
Tak sie złożyło,że mąż akurat malował szopę w ogródku i kratki na bluszcze, pobiegłam więc szybko,wzięłam rurke do ręki i pomalowałam - jedna narazie na próbę.
Jest tutaj:


i oficjalnie mówie ,że to jest to czego szukałam. Bałam się,że farba do płotów będzie za wodnista,gdy kiedyś malowałam całą plecionkę strasznie mi ją rozmoczyło,ale na malowanie rurek sie nadaje wysmienicie. Rurka właśnie robi sie elastyczna, taka jakby linkowata,nie załamuje się tak jak sie to dzieję przy malowaniu emulsyjnymi (ja takimi malowałam),po prostu 
RE -WE -LA - CJA!!!!
Ilonko - dziękuję kochana za Twój post,za to,że podzieliłaś się z nami swoją wiedzą..Dziekuję i oczywiście zapraszam Was na bloga Ilonki,ale jestem pewna,że już Ją odwiedziliście ;-) :):)

No nic..uciekam z powrotem na słoneczko,skoro jutro już ma popadać to wykorzystam pogodę na maxa ;-)

Trzymajcie się, milutkiego dnia życzę ,pa!







niedziela, 5 maja 2013

Jeszcze jeden kosz..

Witajcie kochani :-)
Zanim pokażę Wam kolejny kosz chcę powiedzieć,że byłam dziś na kiermaszu. Nic wcześniej nie pisałam,bo nie chciałam "klepać" i później znów świecic oczami gdybym nic nie sprzedała.
Szału nie było,ale przynajmniej za stolik i za paliwo mi sie wróciło.I tak było lepiej niż miesiąc temu,bo wtedy jak pamiętacie nie sprzedałam nic,kompletnie nic..

A wczoraj wieczorem,a właściwie już w nocy skończyłam kolejny koszyk z kwiatami. Robiłam go prawie cały dzień, z małymi przerwami.. Naprawdę taki sposób robienia różyczek  jest bardzo czasochłonny. Gdybyście mieli ochotę na takie to zarezerwujcie sobie sporo czasu,naprawdę bardzo sporo..
Nie wiem jak Wam,bo gusta są różne,ale mnie sie kolorystyka podoba ;-)




No,a teraz zabieram się za zamówienia,koleżanka z klasy poprosiła mnie o dwa drzewka czerwone więc żadnych nowości nie będzie.. Moje drzewka już dobrze znacie ;-)

Pozdrawiam serdecznie, miłej reszty niedzieli życzę, dziękuję za odwiedziny, pa!

piątek, 3 maja 2013

Zielone pudełko na fotografie :-)

Witam serdecznie :-)
Jakiś czas temu dostałam paczkę z Polski od mojej bardzo dobrej koleżanki. Bardzo podobał mi sie kształt kartonika,głównie wieczko,które w całości zakrywało górę.
Postanowiłam je wykorzystać ;-)
Obkleiłam je rurkami dookoła, a środek wykleiłam chusteczkami higienicznymi tworząc tym samym nierówną strukturę. Wszystko zamalowałam,polakierowałam i w  efekcie końcowym wygląda tak:




Motyw kwiatowy był troszkę za jasny na tle pudełka ,musiałam go jakos bardziej uwidocznić,posłużyłam się szara farbą poprawiając kontury...nie wiem jak to wyszło..ale przynajmniej kwiatka widać ;-) 
Brzegi okleiłam moja kolejna zdobyczą z car boota. Udało mi się kupić całe zwoje tasiemek różnego rodzaju za całe 3 funty za wszystko.. Byłam przeszczęśliwa !! Na jednej rolce jest 200 metrów ,a tych rolek mam kilka ;-) Będę miała zapas do końca życia hehe :-)
Wiem,że się powtarzam,ale uwielbiam car booty,takie cudeńka za grosiki można wypatrzyć ,że naprawdę czasem aż sama nie wierzę własnym oczom..

No ,a wracając do pudełka,postanowiłam je wykorzystać do zdjęć,które postanowiłam wreszcie wydrukować. Mam z milion płyt z różnymi zdjęciami, a żadnych albumów. 
A że zepsuła mi się drukarka zwykła,musiałam jakąś kupić,postanowiłam kupić już porządną  laserową i teraz mogę drukować sobie zdjęcia ile dusza zapragnie,bo tusze choć są troszkę droższe od atrametowych drukarek to można tych zdjęć wydrukować duuużo więcej.
Polecam! W zwykłej drukarce atramentowej po wymianie tuszy mogłam wydrukować 200 stron,a w  laserowej 2000... Różnica jest ogromna.Jeśli ktoś się zastanawia nad drukarką laserową to ja osobiście polecam.


Na koniec chciałam przeprosić jeśli zaniedbałam Wasze blogi ostatnio. Czwartki mam kompletnie wycięte z życiorysu ,bo spędzam praktycznie cały dzień poza domem ,wieczorem już nic mi sie nie chce,obiecuję ,że odwiedzę Wasze blogi jak tylko znajdę chwilkę.

Zyczę miłego weekendu,ślicznej pogody,u mnie wczoraj było przecudnie,cały dzień świeciło wreszcie słońce,było bardzo ciepło..za to dziś od rana  znów chmury na horyzoncie..Mam nadzieję,że pójdą sobie precz!

Pozdrawiam,pa!


wtorek, 30 kwietnia 2013

Kosz z różyczkami - nie cukierkowymi ;-)

Witam serdecznie :-)
Nie daję spokoju krepinie ,męczę ją hehe ;-)
Tym razem padło na różyczki,ale takie troszkę inne niż te powszechne - cukierkowe :-)
Bardzo mi sie podobają takie właśnie nie cukierkowe,wyglądają moim skromnym zdaniem bardziej naturalnie. Choć jest z nimi duuużo więcej pracy,naprawdę dużo więcej pracy to efekt końcowy myślę  wart jest  tych poświęceń.
Tutaj znajdziecie kursik na takie różyczki : klik ja jednak zrobiłam troszke inaczej.Zrobiłam dłuższy i szerszy pasek,bo gdy zrobiłam tak jak jest w kursiku,różyczka była bardzo mała i niezbyt mi się podobała.. Moje paski miały około 7- 7.5 cm długości i 2-2.5 cm szerokości. Moje różyczki mają nie 7 ,a 9-10 płatków.




No i to tyle na dziś. Kolejna praca już chyba nie będzie z krepiną,bo za szybko ją wykonczę i tak jak pisała Danusia w komentarzu znów będę prosiła mamę o paczkę hehe :-):-)
Dam tej krepie od siebie troszkę odpocząć ;-)

Dziękuję za odwiedzinki,witam nowych obserwatorów i życzę miłego dnia ;-)
(U nas juz od rana piękne słońce i póki co tego okropnego wiatru nie ma...ufff..a jutro ma być jeszcze ładniej,nie mogę się doczekać,trza akumulatory naładować ;-))
Pozdrawiam,pa!

niedziela, 28 kwietnia 2013

Storczyki

Witam serdecznie w tą zimną okropną niedzielę...ale to nic ,bo w środę ma być u nas aż 17 stopni i piękne słoneczko..chyba wreszcie będzie wiosna taka jaka ma być,bo póki co to wiosną to ciężko nazwać..

No nic,wracajmy do storczyków..
Próbuje nadal ;-) Oto wyniki moich ostatnich zmagań..wiem,że jeszcze nie są perfekcyjne,ale coraz bardziej mi się zaczynają podobać ;-)




Pobawiłam się troszkę z płatkami,potraktowałam je troszke farbkami ;-)
Ciągle nie podoba mi sie kolor liści,ale z tym akurat nic nie zrobię,to jest najciemniejsza zielona z tych wszystkich jakich mam,innej nie mam i wiem,że liście wyglądają nienaturalnie..:(:(

Poza tym chciałam Wam powiedzieć o cookies , o blogovinie oraz o wersji zapasowej bloga ,ale ja nie umiem tego mądrze obrać w słowa,przyznaje się, z takich organizacyjnych i komputerowych spraw jestem noga ;-) zapraszam więc Was na bloga Gosi , która idealnie opisała bardzo ważne sprawy dla blogerów. A poniewać szykują się zmiany w blogerze tym bardziej warto sie tym tematem bliżej zainteresować ;-)
A Tobie Gosiu dziękuje za ten post ;-)
Powiem tylko,że ja gadżet cookies dodałam w inny sposób,prościejszy niz ten jaki jest opisany w tamtymm blogu pomocnym dla blogerów,który zalinkowała Gosia,Po prostu skopiowałam kod skryptu cookies, wklepałam w szablonie w miejscu ,gdzie jest "gadżet HTML" ,zapisałam i po kłopocie,
Opisany w tamtym blogu pomocnym sposób zainstalowania gadżetu o cookies przerósł mnie troszke...

No i tyle na dziś ;-)
Żegnam się, a na zakończenie dodam,że dalej szaleje z bibułą hehe, kolejna praca tez będzie bibułkowata, ale juz nie storczyki ;-) Coś innego ;-)

Trzymajcie się,pozdrawiam,pa.