Witam wieczorową porą :-)
Niestety pogoda w Anglii nas nie rozpieszcza..
Cały dzien pada.. A co lepsze,cały następny tydzień ma być dokładnie taki sam jak dzisiejszy dzień :(:(
Nie było dziś mowy o wyjściu z domu,a jeśli już trzeba spędzić dzień w domu to trzeba to jakoś wykorzystać..
Dzieci zrobiły sobie popołudniową drzemkę,a ja wzięłam się za kolejne aniołki..
Przyznaję..wciągły mnie ;-) I już wiem na pewno,że będą kolejne :-) Mam wrażenie ,że z każdym aniołkiem uczę się czegoś nowego,w każdym skończonym aniołku wiem co w nastepnym zrobiła bym inaczej - mam nadzieję ,że lepiej ;-)
Okej,,co by dłużej nie przeciągać prezentuję Wam moje anielice ;-)
Ten - będę nieskoromna - podoba mi się najbardziej :-)
Gdy lepiłam tego to miałam wizję właśnie takich kolorków..Ale jak go pomalowałam to wyglądał jak taka sierotka..Przypominał mi taką "Dziewczynkę z zapałkami " hehe :):) Dodałam mu więc troszkę sreberka co by troszkę go "wzbogacić" ,, Nie wiem czy mi się udało,ale już podoba mi się bardziej ;-) :):)
Ten ma ładny zielony kolor,nie widać na fotce,ale są takie przebarwienia ciemniejsze i jaśniejsze,szkoda,że zdjęcie nie oddaje całkowitego uroku ..
Ten to ostatni z prostą sukienką,,już wiem,że więcej takich nie będę robić,zdecydowanie przypadły mi bardziej do gustu sukienki pofałdowane ;-)
Wrócę jeszcze do aniołków z ostatniego postu.
Byłam w sobotę na kiermaszu. Na początku była kaplica,strasznie pusto,nic się nie działo.Byłam załamana... Póżniej nagle zaczęli schodzić sie ludzie i coś ruszyło.
W pierwszej kolejności sprzedałam dwa aniołki.. Zgadnijcie które??
Hehe,, Te dwa pierwsze, które podobały mi się najbardziej. Ten w decoupagowanej sukieneczce i ten w tej niebieskiej.Później poszły serduszka i parę koszyczków..
Powiem Wam,że jestem BARDZO zadowolona,ale najbardziej ze sprzedaży aniołków,bo skoro się ludziom podobały to widac chyba takie nagorsze nie były hihi ;-) :-):):)
I chyba to mnie popchnęło do dalszych prób.
Będę się uczyć,próbować,aż w końcu "naumiem" się je robić porządnie :)
To takie moje postanowienie na drugą połowę roku :):)
Oj,,rozpisałam się..Przepraszam :-)
No nic.. Uciekam poskręcać rurki,mam zamówienie na koszyki....ale o tym w nastepnych postach ;-)
A póki co żegnam się, życzę udanej nocki,pozdrawiam,pa!